Baboletnie powitanie…

488317_818960714833305_5142325610432679002_nW jesienny ciepły poranek spojrzałam za okno i ujrzałam niteczki babiego lata przelatujące w promieniach słońca i rześkiego powietrza. Spojrzałam kątem oka na małego człowieka leżącego w wielkim łożu małżeńskim i odychajacego równomiernie podczas porannego dosypiania. Mala główka zdawała się być ledwo dostrzegalna pośród kołdry i stosu poduszek. Ktoś z zewnątrz mógłby jej nie zauważyć, a jednak coś tak małego może nastroic człowieka do działania i sprawić ze chce się żyć z całych sił…Patrząc na ten mały cud pomyślałam: to będzie dobry dzień.

Tak. Jestem kobietą. Jestem żoną. Jestem córką. Jestem siostrą. Ale przede wszystkim jestem MAMĄ. Witam na blogu dla kobiet i mężczyzn, dla mam, dla tatusiów,  singielek i singli, dla wszystkich zainteresowanych. Będę tutaj opisywać migawki z mojego życia oraz moje spojrzenie na świat, wychowanie dziecka i przepis na szczęśliwe życie w zwiazku. Znajdą się receptury na ciekawe dania i porady rękodzielnicze oraz to jak w prosty sposób można zaoszczędzić pieniądze. Będzie o pedagogice bliskości, chustonoszeniu oraz o tym jak wychować mądre i radosne dziecko.

Zapraszam do czytania i komentowania.

Żona, mama, chustoświrka, miłośniczka fotografii, zakupów i dobrego jedzenia… Smakuję życie i wyrywam z niego najlepsze kąski. Witam Cię i zapraszam do mojego mikroświata…

  • Gość

    Szczerze polecam śledzenie bloga. Biorąc pod uwagę, że Kasi udało się wychować niezwykle radosnego i prawdopodobnie mądrego męża (a wymagało to nie lada determinacji) jej wskazówki z pewnością okażą się nieocenione dla każdej matki.