DIY – Kombinezon dla malucha BLW :)

Jesteśmy na etapie rozszerzania diety naszej Aluni, zdecydowaliśmy się na metodę BLW (Baby Led Weaning). Ala od początku uczona jest samodzielnego jedzenia, idzie jej bardzo dobrze. Zaczyna sama jeść łyżeczką, ale wiadomo, jest przy tym dużo sprzątania. Rynek oferuje nam wiele rozwiązań, typu fartuszki, śliniaki, ale niestety ich ceny niejednokrotnie powalają. Aby zaradzić nieustannemu praniu ubranek umazianych jedzeniem, a przy okazji nie zrujnować naszego domowego budżetu,  postanowiłam samodzielnie uszyć mojej małej praktyczny kombinezon z wodoodpornej i plamoodpornej.DSC04685

DSC04687 DSC04688 DSC04691 DSC04692

DSC04700

Potrzebne będą:

– materiał wodoodporny ( u nas 1 m tej tkaniny, wystarczyło spokojnie, zostało jeszcze na śliniaki), 

– gumka majtkowa ( około 30 cm),

– maszyna do szycia,

– szpilki,

– nitka.

Wykonanie:

Po pierwsze, ważny jest wybór odpowiedniego materiału. Na allegro pod hasłem nieprzemakalna tkanina, można znaleźć kilka dziecięcych wzorów materiałów w cenie około 17 zł za tzw. tłustą ćwiartkę (metr bieżący wychodzi za około 70 zł). Udało mi się jednak kupić 1 m. bardzo ładnego materiału wodoodpornego w Ikei za 20 zł. Na początku miałam pomysł, że ubranko będzie zapinane na napy, w trakcie szycia okazało się jednak, że lepiej dorobić kokardkę do sznurowania z tyłu ( zdj. poniżej).

Po drugie, forma. Nie miałam gotowych wykrojów do kombinezonu, za orientacyjną miarę posłużyły mi śpiochy Ali, które obrysowałam na złożonym podwójnie materiale, dodając około 3 cm na zszycie. Materiał w kilku miejscach dobrze jest spiąć szpilkami, żeby się nie przesunął podczas obrysowywania i późniejszego wycinania.

Uwaga: Lepiej wykroić większą formę, zawsze potem można obciąć, dużo trudniej jest dosztukować materiał. Ja żałuję, że nie zrobiłam szerszych nogawek, wtedy ubranko posłużyłoby nam dłużej – materiał wodoodporny jest dość sztywny i nieelastyczny! 

DSC04619 DSC04620 DSC04621

Obrysowany wzór umiejętnie wycinamy, zwracając uwagę, żeby materiał podwójnie złożony nie poruszył się ( przypominam jeszcze raz o szpilkach:) ).

Nasz wykrój ( spięty szpilkami), kładziemy przed sobą i rozcinamy po środku na plecach ( od szyi do samej pupy) – tędy będziemy ubierać dziecko.

DSC04623 DSC04624

Pracę z maszyną zaczynamy od dobrania nitki i nawleczenia (u mnie czerwona) i ustawienia odpowiedniego ściegu. Ja wybrałam ścieg prosty.

Uwaga: Dobrze jest wcześniej zrobić próbę szycia na skrawku materiału i sprawdzić jak wychodzi, czy nitka nie urywa się i nie „kulkuje”. 

Szycie zaczęłam od rękawów. Szyjemy oczywiście na lewej stronie, powoli, starając się równo prowadzić ścieg. Do rękawów dorobiłam gumki, żeby nic nie wpadało do środka, wszyłam je wewnątrz, wcześniej biorąc miarę na rączce córuni, żeby nie było za ciasno. Wszywanie gumek, było dla mnie najtrudniejszym etapem, podczas wykonywania całego ubranka. Nie obyło się bez prucia, ale w końcu się udało przy pomocy zwykłej igły i nitki.

Kolejno przeszyłam korpus i nogi.

blogzesmakiem.plDSC04635blogzesmakiem.plDSC04639 DSC04640 DSC04641Na końcu obszyłam lamówką z tego samego materiału krawędzie na plecach i brzeg dookoła szyjki. Tutaj zdecydowałam się na wcześniej wspomniane troczki z tego samego materiału. Bierzemy więc długi pasek materiału, obszywamy przy szyi, a pozostałość wykorzystujemy jako sznurek do ewentualnego zawiązania fartuszka.DSC04631DSC04632blogzesmakiem.pl DSC04644

Pozostało nam tylko ubrać fartuszek i zasiąść do zjedzenia 🙂 Ile frajdy ma dziecko z samodzielnego poznawania smaków, wie tylko rodzic, który zobaczy to na własne oczy. Teraz już nic nie będzie ograniczać naszej Aluni – będzie mogła jeść i brudzić do woli. Po skończonym posiłku, wystarczy tylko przetrzeć kombinezon wilgotną szmatką i wysuszyć ręcznikiem papierowym.

Ps. Dodam na koniec podsumowanie kosztów:

materiał + gumka – 24 zł

czas pracy – około 3 godziny

efekt – szczęśliwe dziecko, szczęśliwa mama i czyste ubranka!

blogzesmakiem.pl DSC04656 DSC04659 DSC04701

 

 

 

 

 

 

Żona, mama, chustoświrka, miłośniczka fotografii, zakupów i dobrego jedzenia… Smakuję życie i wyrywam z niego najlepsze kąski. Witam Cię i zapraszam do mojego mikroświata…

  • aga.blw

    super pomysł! zrobię na pewno:)

    • blogzesmakiem

      Cieszę się, że mogłam kogoś zainspirować:) Proszę pochwalić się efektami… Pozdrawiam

  • Justyna

    Jestem w trakcie robienia 🙂 tylko igła mi wypadła, więc uznałam, że czas iść spać. Super pomysł! Dziękuję za inspirację 🙂

    • blogzesmakiem

      Bardzo się cieszę i życzę powodzenia 🙂 Proszę o efekt 🙂

  • Marzena

    ze swoimi zdolnościami manualnymi- w życiu tego nie uszyję, więc czy jest szansa na zamówienie? 😉