Do moich córek

Córeczko Droga,

Już zapomniałam tych nieprzespanych nocy, wielu godzin noszenia, bujania Cię na rękach, tulenia, bo nie mogłaś zasnąć, bo coś Cię bolało, bo bałaś się ciemności…

Już zapomniałam twoich grymasów, że nie chcesz jeść, bo nałożyłam Ci na biały talerz, zamiast na niebieski…

Już zapomniałam, jak biłaś po głowie młodszą siostrę, jak ciągnęłaś za włosy starszą siostrę, tylko dlatego, że chciałaś zwrócić na siebie moją uwagę…

Już zapomniałam tego bólu kręgosłupa, podczas całonocnego karmienia piersią, bo potrzebowałaś mojej bliskości i miłości…

Już zapomniałam Twoich krzyków i wrzasków, kiedy nie umiałaś poradzić sobie z emocjami, bo ktoś zabrał Ci ulubioną zabawkę, zabronił Ci wykonać czynności, która w danej chwili była dla Ciebie najważniejsza…

Już zapomniałam, jak wyrzucałaś wszystkie świeżo wyprane i wyprasowane ubrania z szafy, tylko po to, żeby je przymierzyć lub poprzekładać z miejsca na miejsce…

Już zapomniałam te dziesiątki wylanych butelek wody, herbatek i wszystkiego, co płynne, żeby tylko zobaczyć jak ciecz rozlewa się po podłodze i móc zanurzyć w niej rękę…

Już zapomniałam o tych poprzesadzanych kwiatach, rozbitych doniczkach, pourywanych główkach storczyków, tylko dlatego, żeby odkryć, jak wygląda roślina w środku…

Już zapomniałam o tej rozbitej filiżance z jeżykiem, tylko dlatego, że chciałaś zobaczyć, jak spada na ziemię…

Już zapomniałam o Twoich upadkach, rozbitych kolanach, łokciach i guzach na głowie…

Już zapomniałam o tych ciągle rozrzuconych, walających się wszędzie zabawach, ubrankach, ściankach papieru, bo akurat miałaś ochotę na zabawę w „robótkowóz”…

Już zapomniałam, że mimo dwumetrowego łóżka ciągle spałaś na mnie lub pode mną…

Już zapomniałam, że przez kilka miesięcy nie włączałam telewizora, nie obejrzałam żadnego filmu czy programu, żeby Cię nie obudzić…

Już zapomniałam, że przez kilka lat nie mogłam wyjść z domu, żeby Cię nie zostawić, żebyś nie czuła się smutna i samotna…

Pamiętam Twoje cudowne oczy wpatrzone we mnie co rano, jak w najpiękniejszy obraz na świecie…

Pamiętam Twój niepowtarzalny zapach i to, że codziennie, godzinami wąchałam Twoją główkę…

Pamiętam jak zasypiałaś wtulona w moje piersi z najbłogszą miną na kuli ziemskiej…

Pamiętam nieprzespane noce, nie dlatego, że Ty nie spałaś, dlatego, że ja nie mogłam zasnąć, żeby nie stracić z oczu Twojego cudownego widoku…

Pamiętam Twój spokojny oddech, kiedy spałaś, a ja wpatrywałam się w Ciebie i modliłam się, dziękując Bogu za taki cud…

Pamiętam Twój głośny śmiech, odganiający nawet najgorsze smutki…

Pamiętam, jak podchodziłaś, całowałaś i mówiłaś „Kocham Cię najbardziej na świecie”, a ja czułam, że zaraz się roztopię…

Pamiętam Twoje słowa przepraszam, które w sekundzie rozmiękczały moje serce, nawet w najbardziej skrajnej sytuacji…

Pamiętam, jak przybiegałaś do mnie w euforii, tylko po to, żeby pokazać mi, że znalazłaś zielony listeczek…

Pamiętam, jak śpiewałaś najgłośniej i najpiękniej na świecie piosenki wspólnie przez nas wymyślone…

Pamiętam z jaką wielką miłością patrzyłaś na swojego tatę i Twoje rozdarte z tęsknoty serce, kiedy on musiał jechać do pracy…

Pamiętam wspólnie spędzony czas, zabawy, gry, spacery, śpiewy i tańce do nocy…

Pamiętam wieczorne czytanie książeczek i to, że zawsze prosiłaś o jeszcze jedną, ostatnią bajkę…

Pamiętam Twoją troskę, kiedy poczułam się gorzej, lub skaleczyłam palec…

Pamiętam, że czułam się jak najgorsza matka świata, kiedy zdarzyło mi się podnieść na Ciebie głos…

Dzisiaj jesteś duża. Chodzisz do szkoły. Ja odzyskałam swoje łóżko. Już nie leżysz obok i nie grzejesz mnie w nocy. Jestem na nowo żoną swojego męża. Już nie chcesz mojej piersi, sama zadecydowałaś, że już tego nie potrzebujesz. Na dobranoc zamiast bajki o Trzech Małych Świnkach, czytasz Harrego Pottera. Wolny czas spędzasz z koleżankami i kolegami. Ja mogę swobodnie wyjść z domu, wieczorami mam czas na oglądanie seriali i malowanie paznokci. Ale uwierz mi: nie żałuję ani sekundy, którą spędziłyśmy razem i ani jednej chwili poświęconej Tobie. I tęsknię do czasów, kiedy byliśmy tylko my…


___________________________________________________________________________________________________________________________________

Ten blog powstał na pamiątkę dla moich kochanych córek. Jeśli też chcesz coś dla nich zrobić:

– zostaw komentarz, będzie mi bardzo miło jeśli dowiem się, że ktokolwiek czyta moje wypociny;

– udostępnij ten wpis, żeby pokazać go światu;

– polub blogzesmakiem na Facebooku;

– zaobserwuj nasz dziennik – niecodziennik na Instagramie;

To nic nie kosztuje, a wiele dla mnie znaczy. Dziękuję 🙂

Żona, mama, chustoświrka, miłośniczka fotografii, zakupów i dobrego jedzenia… Smakuję życie i wyrywam z niego najlepsze kąski. Witam Cię i zapraszam do mojego mikroświata…

  • Mamy Chwile

    Piękne!!