MiniBe – basen z klasą

DSC09525

Witam wszystkich w Nowym Roku 🙂 Po dłuższej przerwie od blogowania postanowiłam przedstawić Wam nasz ostatni hit wśród zabawek – suchy basen MiniBe. Zaczęło się z samego rana w Boże Narodzenie, kiedy to pod naszą choineczką zawitał niezwykły prezent. Ala przetarła oczy i ujrzała ogromny pakunek, przewiązany czerwoną kokardą. To był ON. Piękny, miękki, niepowtarzalny basen kulkowy. Alunia od razu wskoczyła w gąszcz piłeczek i pokrzykiwała z radości: Mamo, tato kuleczki, dużo kuleczek… Tak więc zamieszkał z nami ów gość: cieszy oko i paszczę małej łobuzicy, jest miejscem wielu godzin zabaw i radości. Zdarza się, że wszystkie kuleczki latają po pokoju, potem wspólnie trafiamy do celu i wrzucamy je spowtotem do środka, innym razem małe stworzenie zakopuje się w piłeczkach po uszy i woła Szukamy Aluni, szukamy Aluni… A i dorośli mogą skorzystać, bo pomieści każdego, wystarczy przyjąć pozę embrionalną i znów można poczuć się (nomen-omen), jak dziecko.

Co najważniejsze, sam basen jest zrobiony z  bezpiecznych, naturalnych materiałów, które łatwo utrzymać w czystości, pokrowiec jest zdejmowany, można go w kilka sekund wrzucić do pralki. Kuleczki wykonane są z najwyższej jakości tworzywa plastikowego, bardzo łatwo można je wyczyścić, przecierając wilgotną szmatką. Aha, zapomniałabym – basenik jest niezwykle mobilny – można go złatwością przenosić między pomieszczeniami. No i ten design – kolory pasują do każdego wnętrza. Producent proponuje nam jeszcze jaśniejszą wersję baseniku i kilka kolorów kulek – oczywiście , do wyboru do koloru – każdy znajdzie coś dla siebie. Basenik można zakupić u TU TU i TU  🙂

Czyż  nie jest to wymarzona zabawka dla każdego malucha? Sami zobaczcie…

DSC08902 DSC08911 DSC08954DSC09525DSC09527DSC09531

DSC09454 DSC09455 DSC09475DSC09487 DSC09512

A na koniec zaległe fotki świąteczne 🙂 Życzymy wszystkim wspaniałego Nowego Roku…IMG_0384 IMG_0572 IMG_0600

________________________________________________________________________________________________________
Ten blog powstał na pamiątkę dla moich kochanych córek. Jeśli też chcesz coś dla nich zrobić:
– zostaw komentarz, będzie mi bardzo miło jeśli dowiem się, że ktokolwiek czyta moje wypociny;
– udostępnij ten wpis, żeby pokazać go światu;
– polub blogzesmakiem na Facebooku;
– zaobserwuj nasz dziennik – niecodziennik na Instagramie;

To nic nie kosztuje, a wiele dla mnie znaczy. Dziękuję 🙂

Żona, mama, chustoświrka, miłośniczka fotografii, zakupów i dobrego jedzenia… Smakuję życie i wyrywam z niego najlepsze kąski. Witam Cię i zapraszam do mojego mikroświata…