Nauka przez zabawę: jedzie pociąg na literkę…

Małe dzieci chłoną jak gąbki. Łapią z otoczenia wszystko, a najciekawsze kąski trawią i zapisują na dysku wewnętrznym, czyli w swojej niewielkiej, ciekawskiej główce. Zdradzę Wam dzisiaj co, nieco jak moja córka nauczyła się literek.

Ala w czerwcu skończyła 3 lata. Od zawsze lubiła obcować z książką, od małego czytaliśmy jej bajki, a książeczki zawsze były w zasięgu wzroku i na wyciągnięcie ręki. Jednak nigdy nie miałam parcia, żeby nauczyć moje dzieci czytać w wieku niemowlęcym, choć wiem, że to możliwe…

Od jakiegoś czasu, nasza trzylatka coraz bardziej zainteresowana była literkami. Tylko na to czekałam 🙂 Wykorzystałam sytuację, aby upiec przysłowiowe dwie pieczenie na jednym ogniu – spędzić trochę czasu z dzieckiem na kreatywnych zabawach, a przy okazji czegoś ją nauczyć 🙂 Tak więc poprzez zabawę, w krótkim czasie mała zapoznała się z alfabetem. Nie stosowałam żadnej konkretnej metody, a raczej podążałam za dzieckiem. Kiedy po sto razy dziennie pyta: Co tu jest napisane mamusiu?, zawsze wspólnie odczytujemy dane wyrazy, zgadujemy do czego podobne są literki, wymyślamy zabawne historyjki na ich temat. Krótkie hasła zapisuję na małych karteczkach i pokazuję przy okazji zabawy. Do tego puzzle z alfabetem, piosenki, zabawy plastyczne. I tak małymi kroczkami zaczęłyśmy poznawać pierwsze literki i wyrazy- na początek imiona, proste, bliskie nam określenia. Teraz jesteśmy na etapie poznawania małej litery (litery drukowane Alicja już rozpoznaje).

Przedstawię Wam dzisiaj bardzo prostą zabawę, dzięki której dziecko będzie miało okazję nauczyć się małych i wielkich literek. Zabawa ta tak naprawdę powstała pod wpływem chwili, kiedy Ala miała ochotę bawić się pociągami, które notabene uwielbia.

Porzebne będą:

  • kartonowe pudełko
  • flamastry
  • naklejki z literkami*
  • ulubione samochodziki (u nas pociągi)
  • trochę wyobraźni i odrobinę dobrych chęci 😉

Kartonowe pudło posłuży nam za garaż dla pociągów. W środku pudełka narysuj proste, mniej więcej równe linie. Będą to nasze miejsca parkingowe (perony) dla wagonów. W każdym peronie, w widocznym dla dziecka miejscu, przyklej małą i wielką literkę. U nas znalazło się miejsce dla ostatnio wprowadzanej głoski R, r oraz innych wcześniej poznanych liter. Takie same literki naklej również na pociągach i wagonikach. Zadaniem dziecka jest wprowadzenie pociągu i wagonika na odpowiedni peron. Dziecko samo musi dopasować zabawki na miejsce. Potem razem odczytujemy litery. Można wymyślać przeróżne historyjki, tak żeby zabawa nie była nudna i monotonna.

Ala chętnie wraca do zabawy w pociągi, wymieniam jej tylko literki. Poprzez tak prostą formę można naprawdę w szybkim czasie nauczyć dziecko różnych rzeczy, nie tylko literek, ale i kolorów, cyferek, pór roku i wszystkiego, czym w danym momencie interesuje się Wasz maluch. Nie potrzeba tutaj dużego nakładu finansowego, wykorzystujemy przedmioty, które posiadamy w domu oraz czas, który trzeba poświęcić dziecku. Wszystko tak naprawdę zależy od Waszych preferencji i inwencji twórczej. Powodzenia 🙂

*jeśli nie posiadacie naklejek z literkami, możecie sami napisać litery na małych karteczkach i dokleić je na zabawki przy użyciu taśmy samoprzylepnej.

___________________________________________________________________________________________________________________________________

Ten blog powstał na pamiątkę dla moich kochanych córek. Jeśli też chcesz coś dla nich zrobić:

– zostaw komentarz, będzie mi bardzo miło jeśli dowiem się, że ktokolwiek czyta moje wypociny;

– udostępnij ten wpis, żeby pokazać go światu;

– polub blogzesmakiem na Facebooku;

– zaobserwuj nasz dziennik – niecodziennik na Instagramie;

To nic nie kosztuje, a wiele dla mnie znaczy. Dziękuję 🙂

Żona, mama, chustoświrka, miłośniczka fotografii, zakupów i dobrego jedzenia… Smakuję życie i wyrywam z niego najlepsze kąski. Witam Cię i zapraszam do mojego mikroświata…