Przepis na „Spokojne dziecko”

Bardzo często słyszę zdanie Ale macie szczęście, że macie takie spokojne dziecko, albo Ale ona jest grzeczna, udała się Wam, że nie płacze i nie marudzi. Być może faktycznie to zasługa szczęścia i absolutnie nie zaprzeczam, że nasza córunia się nam udała, ale myślę, że to, że jest spokojnym dzieckiem zawdzięczamy też stylowi wychowania jaki przyjęliśmy od dnia jej narodzin

.blog

 

Istnieje kilka zasad które przyjęliśmy i staramy się realizować. Przez najbliższe tygodnie będę przybliżać Wam, poszczególne tematy, a dzisiaj ogólnie przedstawię mój „przepis” na udane i spokojne, a przede wszystkim szczęśliwe maleństwo:

  • Przede wszystkim podążaj za potrzebami dziecka, obserwuj je i reaguj w odpowiedniej chwili.
  • Karm dziecko naturalnie, czyli piersią, tak długo jak będzie potrzebować dziecko i mama.
  • Bądź blisko – noś dziecko w chuście, mai thei, nosidle ergonomicznym lub po prostu na rękach. Dziecko do szczęścia potrzebuje bliskości rodzica.
  • Rozmawiaj z dzieckiem na każdy temat. Tak mam tutaj na myśli nawet kilkudniowego noworodka – traktuj go jak prawdziwego człowieka ( bo przecież to człowiek najprawdziwszy!) i mów do niego jak najwięcej.
  • Śpij z dzieckiem, jeśli tego potrzebuje. Zobaczysz zarówno Wy rodzice, jak i maleństwo będziecie wyspani i szczęśliwi.
  • Śpiewaj od pierwszych chwil życia. Dziecko uwielbia słuchać jak ktoś mu śpiewa, tak więc śpiewajcie na każdy temat i o wszystkim na dowolną melodię.
  • Masuj swoje dziecko. Masaż Shantala jest naprawdę prosty i sprawia maleństwu ( i osobie masującej) ogromną radość. Można się go nauczyć z filmików krążących w internecie.
  • Daj sobie pomóc. Jeśli jesteś zmęczona skorzystaj  pomocy swoich bliskich. Poproś o pomoc, to naprawdę dużo daje. Złota zasada mówi, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.
  • Czytaj książeczki nawet z kilkudniowym dzieckiem. Stwórz z czytania codzienny rytuał, na który Twoje maleństwo będzie czekać.
  • Powtarzaj swojemu dziecku codziennie, że je bardzo kochasz. Mów do niego jakie jest wspaniałe, to naprawdę buduje poczucie własnej wartości.
  • Baw się z dzieckiem. Wykorzystaj każdą okazję do wspólnej zabawy. Poprzez zabawę dziecko najlepiej poznaje świat.

 

Mój przepis na udane macierzyństwo powstał głównie na zasadzie matczynej intuicji. Kilka tygodni po urodzeniu Aluni usłyszałam o Rodzicielstwie bliskości (RB) i okazało się, że filary RB pokrywają się z tym, co robimy na co dzień z naszym maleństwem. Myślę więc, że każda kochająca mama znajdzie swoją recepturę na wychowanie własnej pociechy, tak aby ta czuła się kochana i szczęśliwa, przecież natura podpowiada nam, kobietom, co robić w danej sytuacji – przecież nie uczą tego w szkole, a jednak większość z nas wie jak zająć się maluszkiem, tak aby nie zrobić mu krzywdy.

 

Moja córunia, jest więc naprawdę spokojnym dzieckiem. Mało płacze, jest radosnym i pogodnym maluszkiem,  przesypia noce, jest bardzo ciekawa świata, a przy tym rośnie jak na drożdżach. Czy robię coś źle? Nie wiem, być może… Ale mimo wszystko, ze wszystkich sił staram się podążać za nią i tym, co w danym momencie ją zainteresuje, aby kiedyś mogła mi powiedzieć, że jej dzieciństwo było naprawdę szczęśliwe (tak jak moje – dziękuję mamo i tato!:)). Czy moje zasady są sztywne i niezmienne? Absolutnie nie. Wszystko ewaluuje i zmienia się pod wpływem różnych życiowych sytuacji. Dziecko nie jest maszyną którą można zaprogramować, tak więc w zależności od potrzeb maleństwa mogą zmieniać się nasze poglądy i metody postępowania.

 

Żona, mama, chustoświrka, miłośniczka fotografii, zakupów i dobrego jedzenia... Smakuję życie i wyrywam z niego najlepsze kąski. Witam Cię i zapraszam do mojego mikroświata...

  • Asja

    Super wpis. Oby jak najwięcej dobrych, pozytywnych przykładów. Za przykładem lepiej się podąża niż za krytyką.Pozdrawiam

    • Kasia

      Dziękuję za miłe słowa:) Już jutro kolejny wpis z serii RB…