DIY: Tipi dla najmłodszych

Przedstawię dziś pomysł na jeden z najbardziej pożądanych i najciekawszych gadżetów do pokoju dziecinnego, tudzież kącika dla malucha w pokoju dziennym… mowa oczywiście o TIPI, czyli namiocie dla dzieci. Śledząc najnowsze trendy dotyczące wystroju przestrzeni, w której poruszać się ma mały człowiek, praktycznie wszędzie na pierwszym planie widzimy namiot. Można zakupić takie cudo za około 200 zł wzwyż.   I u nas też zagościł ten uroczy domek, od tego czasu nasza mała księżniczka spędza w nim długie godziny, wykonując tam najróżniejsze czynności. Nie jest to jednak sklepowy, standardowy namiot, a własnoręcznie wykonany przez matkę rodzicielkę, czyli nie chwaląc się –  przeze mnie 😉

Do uszycia Tipi dojrzewałam dość długo, pomysł rodził się w bólach i od momentu zaplanowania, aż do realizacji, upłynęło naprawdę sporo wody w  rzece…Ale do rzeczy, na początek wybrałam odpowiedni materiał – zdecydowałam się na beżową bawełnę w kremowe groszki. Zakupiłam na wszelki wypadek 4 m. materiału o szerokości 160 cm. Bazowałam na tutorialach dostępnych w internecie ( wystarczy wpisać jak uszyć tipi, i wujek google podsuwa nam wiele pomysłów i rozwiązań).

Najdłużej zeszło mi ze znalezieniem odpowiednich kijków, które miały stanowić konstrukcję namiotu. W końcu udało mi się utrafić na odpowiednie o długości 2 m.

DSC09704

Podsumowując, potrzebne będą:

  • materiał około 4 m /160 cm
  • lamówka pasująca do całości około 5 m
  • 4 kije o  długości 2 m
  • maszyna do szycia
  • metr
  • ostre nożyczki
  • wiertarka
  • sznurek
  1. Przy pomocy kija odrysowujemy na materiale linie według wzoru, który zamieszczam poniżej. Dobrze jest zrobić to w dwie, a nawet trzy osoby, żeby wszystko było idealnie odmierzone.
  2. Rozcinamy materiał po uprzednio narysowanych liniach.
  3. Na jednym z boków namiotu wycinamy okienko, czyli kwadrat o boku 40 cm.
  4. Zszywamy ze sobą materiał, szew zostawiając po prawej stronie.
  5. Obszywamy lamówką boki tkaniny ( dobrze uprzednio zaprasować krawędzie, będzie dużo łatwiej szyć po linii prostej) oraz okienko.
  6. Materiał wywijamy na lewą stronę i szyjmy tunele, w które później wsuwać będziemy kije. Należy pamiętać, żeby obwód był nieco większy, niż średnica kija, inaczej nie uda się nam wsunąć ich do środka.
  7. W zewnętrznych tunelach dokładamy troczki ( u mnie z pozostałej lamówki), które wszywamy na wysokości około 1/3 namiotu.
  8. Zszywamy częściowo wejście do tipi ( ja zszyłam na długości 60 cm od góry, zostawiając 1 m od dołu jako wejście do namiotu).
  9. W kijach przy pomocy wiertarki robimy dziurki ( 20 cm od góry), w które na końcu wsuniemy sznurek.
  10. Wkładamy kije w tunele.
  11. W dziurki wsuwamy sznurek i mocno oplątujemy nim wszystkie kije, tak aby konstrukcja namiotu trzymała się i była stabilna.
  12. Można jeszcze pokusić się o uszycie podłogi i pasujących dodatków do namiotu, ja jednak zdecydowałam, że stanie on na dywaniku Aluni, pasującym do całości.
  13. Na końcu przyozdabiamy górę namiotu według własnego upodobania – u nas pompony tiulowe, również własnej produkcji oraz cotton ballsy z Biedronki 🙂 Czyż taki namiot nie jest uroczy?Clipboard01DSC08625 DSC08633 DSC08637DSC08631DSC09705 DSC09704 DSC09706 DSC09716DSC09724 DSC09742

Nasz namiot zagościł w pokoju dziennym, stanął w kąciku dla Aluni, trzymamy w nim zabawki i książeczki. Wewnątrz znalazło się oczywiście miejsce dla jednego z foteli Alicji. Czy podoba się Wam moje tipi? Jeśli tak, zostawcie chociaż mały komentarz lub like’a 🙂 

Alunia:

Sukienka – H&M
Buciki – CoolClub
Rajstopy – Next
Opaska  – DIY

_____________________________________________________________________________________________________
Ten blog powstał na pamiątkę dla moich kochanych córek. Jeśli też chcesz coś dla nich zrobić:
– zostaw komentarz, będzie mi bardzo miło jeśli dowiem się, że ktokolwiek czyta moje wypociny;
– udostępnij ten wpis, żeby pokazać go światu;
– polub blogzesmakiem na Facebooku;
– zaobserwuj nasz dziennik – niecodziennik na Instagramie;

To nic nie kosztuje, a wiele dla mnie znaczy. Dziękuję 🙂

Żona, mama, chustoświrka, miłośniczka fotografii, zakupów i dobrego jedzenia… Smakuję życie i wyrywam z niego najlepsze kąski. Witam Cię i zapraszam do mojego mikroświata…