Kity pierwszego roku

11303549_827152577333468_1189650677_nOstatnio była mowa o hitach pierwszego roku spędzonego wspólnie z dzieckiem. Nadszedł czas na przedstawienie przedmiotów, które okazały się zbędne lub kompletnie się nie sprawdziły podczas opieki nad naszym małym człowieczkiem…

1. Łóżeczko

A właściwie łóżeczka w ilości sztuk 3 – skąd taka ilość pisałam tu. Stoją i kurzą się… Właściwie to służą nam głównie, jako barierki zapobiegające spadnięciu Aluni z dużego łózka – tak śpimy razem! Jak się okazało w praktyce, dużo wygodniej śpi się nam z dzieckiem przy boku, niż z dzieckiem w łóżeczku… Ups…wychodzi tu nasze lenistwo i wygoda, bo do dziecka śpiącego w łóżeczku trzeba przecież wstawać w nocy i to nie raz…a tak śpi spokojnie przy boku mamy i taty, jak chce jeść samo się obsłuży, wszyscy są wyspani i szczęśliwi… A przede wszystkim przeważyła u nas potrzeba bliskości, bo jak tu zostawić samą taką małą, kochaną i bezbronną istotkę, która przecież przyzwyczajona była przez ponad 9 miesięcy do ciągłej obecności mamy…DSC03092

2. Pieluszki Dada i inne 

Dada…pieluchy wychwalane i stawiane przez wiele osób na równi z Pampersami. Jak tu ich nie kupić i nie wypróbować… Okazało się niestety, że już ich zapach był dla mnie nie do przyjęcia. Po prostu jadą chemią na kilometr. Po drugie, są dużo mniej chłonne od swoich konkurentów. Po trzecie, po ich użyciu skóra Aluni była mocno zaczerwieniona – po prostu odparzały. Cenowo są tylko odrobinę tańsze od oryginalnych, a nadają się,nomen-omen, do du..y 😉 Zaryzykowaliśmy zakup dwóch paczek i niestety były to pieniądze wyrzucone w błoto. A miało być tak pięknie… To samo okazało się z innymi firmami – ze wszystkich niemarkowych pieluszek, które przetestowaliśmy najlepsze, bo przynajmniej niechemiczne, okazały się Babydreamy z Rossmann. Jednak za każdym razem, tylko z pozoru zaoszczędziliśmy parę groszy na pieluszce, bo niestety trzeba było je zmieniać dwa razy częściej niż zielone Pampersy…
Ps. Dodam, że bardzo zawiodły nas pomarańczowe Pampersy, tylko odrobinę tańsze od zielonych, jednak wykonane ze sztucznego, sztywnego materiału, który przeciął do krwi delikatną skórkę naszego dziecka.139884986

3. Śpiochy ze Smyka CoolClub

Oj.. Jak pomyślę o nich to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera 😛 Zakupiliśmy trójpak pięknych bawełnianych pajacyków  – akurat była wyprzedaż i zamiast 99 zł zapłaciliśmy 50:-)  Pech chciał, że paragon się zagubił. Po pierwszym ubraniu, jedne z nich po prostu całe się podarły w okolicach nap. Byłam przekonana ze może jakaś felerna sztuka, choć nigdy wcześniej coś takiego nam się nie przydarzyło. Ubraliśmy kolejne – stało się to samo.Podczas, kiedy Alunia machała rękami i nogami,  na materiale leciały oczka,  jak na pończochach. Nie uwierzycie, ale 3 pary nowych śpioszków w ciągu tygodnia nadawały się do wyrzucenia. Byliśmy w Smyku zareklamować, ale oczywiście bez paragonu nic nie można wskórać. WNIOSEK: lepiej kupić za te same pieniądze dużo więcej ubranek w second handzie, na maluszka można dostać za grosze nowe ciuszki z metkami , a przede wszystkim na jakości angielskich firm, jeszcze się nie zawiodłam…Clipboard03

4. Kubek do nauki samodzielnego picia Philips Avent

Kubek wychwalany i bardzo popularny, nietani… Miało się z niego nie wylewać i łatwo pić małemu dziecku. Uwierzcie mi ja miałam problem, żeby trafić do buzi i się przy tym nie oblać.. Producent zapewnia naukę picia bez bałaganu…Nie wierzcie w bajki – kubek przekręcony do góry dnem pod odpowiednim kątem, nie trzyma napoju w środku. Sprytne dziecko biorąc kubeczek do ręki, odkrywa właśnie ten kąt,  bo przecież zabawa wodą jest super…:)Kolejny gadżet do wyrzutu;-)philips-avent-kubek-do-nauki-samodzielnego-picia-czerwony-260-ml-scf782-00-m-iext11308728

5. Termometr douszny Braun ITR 4520

Termometr polecony przez lekarkę i na kilku forach internetowych… Drogi, ale przecież zwykłych, rtęciowych już nie sprzedają, a ten miał być świetny, bezdotykowy, nieomylny. Wszystko byłoby ok, gdyby wskazywał odpowiednią temperaturę. Niestety za każdym razem pokazywał coś innego, np. mierząc nim własną temperaturę ciała, zazwyczaj dowiadywałam się, że mam 34 stopnie, a 5 minut później 38;-)  Termometr ten długo nie zagościł w naszym domu,  szybko wymieniliśmy go na inny, całe szczęście o niebo lepszy…1

6. Skarpetki niemowlęce

Nakupiliśmy od razu całe mnóstwo, bo przecież są takie malutkie i słodkie… Jak tu ich nie mieć w zapasie. Jak się okazuje, nasze dziecko ma alergię na skarpetki. Gdy tylko dotykają jej stópek, od razu zaczyna wierzgać i walczyć, dopóki jej nogi nie pozostaną uwolnione. Dużym minusem większości dziecięcych skarpetek jest też gniotący ściągacz, który za każdym razem, nawet po krótkim czasie zostawia ślad na nóżce.2_7633_Skarpetki_niemowlece_111

7. Spodnie i spódnice na gumce

Kolejna rzecz, o której przekonaliśmy się dopiero,kiedy założyliśmy na Alunię. Brzuszek maluszka jest okrągły i rozlany,poza tym dziecko narażone jest na kolki i wzdęcia. Po co więc dokładać dodatkowy ucisk w tak newralgicznym miejscu –  ciasna guma, która wrzyna się w małe ciałko, to nic przyjemnego… Zamiast tego lepiej założyć półśpiochy bezuciskowe 😉
Clipboard038. Monitor oddechu z elektroniczną nianią

U nas urządzenie się nie sprawdziło, pisałam o tym tu.

angelcare-monitor-oddechu-i-ruchu-z-niania-elektroniczna-ac401-m-iext6105843

A jakie są Wasze wyprawkowe kity i hity? 🙂

Żona, mama, chustoświrka, miłośniczka fotografii, zakupów i dobrego jedzenia... Smakuję życie i wyrywam z niego najlepsze kąski. Witam Cię i zapraszam do mojego mikroświata...